Limiter No6

Limiter No6

Mastering w zaciszu domowego studia to nie jest łatwa sprawa. Jednak, głównie ze względu na ograniczenia finansowe, często sami podejmujemy się finiszowych manewrów na dźwięku. Ktokolwiek się zabrał za finalną obróbkę utworu wie, że dobry „loudness maximizer” to podstawa, jeśli oczywiście zależy nam na tym, aby nagranie było odpowiednio głośne. Niestety używając tego typu narzędzi decydujemy się na kompromis, bo działania nasze pozbawiają nagranie dynamiki, o którą tak walczymy na etapie tworzenia i miksowania utworu. Coś za coś, jeśli chce się mieć głośno.

Przez lata korzystałem z „narzędzia tortur” z fabrycznej kolekcji Apple Logic Pro (wersja 8), lecz ostatnio poczułem, że potrzebuję czegoś, co pozwoliłoby mi na większą kontrolę nad sygnałem. Ze względu na wygodę i szybkość pracy, rozważałem jedynie procesory wirtualne, plug-iny. Jest to jedno z ważniejszych narządzi, dlatego przyszykowany byłem na duży wydatek, sięgający nawet do tysiąca złotych. Czytałem, szukałem, testowałem i w tych poszukiwaniach przypadkiem natrafiałem na twór LIMITER NO6 autorstwa Vladislava Goncharova. Ten uzdolniony Rosjanin ma na swoim koncie inne ciekawe wtyczki, lecz o tym innym razem.

Nie będę zagłębiał się konstrukcję tej wtyczki, bo jest dość rozbudowana i wymaga zapoznania się z instrukcją obsługi. Lecz nie jest to niedogodnością w porównaniu z tym, co finalnie otrzymujemy za naszych głośników. I tu przechodzimy do sedna. Nie wiem, jak Vladislav Goncharov to zrobił, lecz nie spotkałem się z tak dobrze brzmiącym limiterem. Jest on niesamowicie transparenty, zachowuje doskonale dynamikę nagrania a przy tym pozwala uzyskać poziomy głośności, których nie udało mi się uzyskać na komercyjnych wtyczkach. Wtyczka jest bardzo muzyczna i choć można nią miażdżyć sygnał, to przy odrobinie starań można uzyskać głośne nagranie bez utraty klarowności miksu. Pozytywne komentarze też czytałem, zanim ściągnąłem wtyczkę, przy czym też sceptycznie się do nich odnosiłem. Jedyne co pozostaje Ci zrobić to przetestować i przekonać się na własnych uszach. To, że jest to darmowa wtyczka to jest skandal!

Wtyczka jest pod Windows i OSX. VST i AU w 32 i 64 bitowym kodzie.
Pobierz wtyczkę tutaj.